sobota, 23 kwietnia 2016

Tytuł posta



Stanęłam w kącie i przyglądałam się całemu zamieszaniu, dla uczennic trzeciej klasy gimnazjum najważniejszym wydarzeniem roku jest Bal Gimnazjalny. Wszystkie przejmują się sukienkami, a gdy jakiś chłopak podejdzie, aby je zaprosić  z chichotem biegną przedyskutować to z koleżankami. Czy ze mną jest coś nie tak ? W ciągu całych trzech lat spędzonych w tej szkole, które miały być najlepszym czasem w moim życiu przez większość czasu trzymałam się z boku. Niby jestem w śród moich rówieśników, ale nie rozumiem wielu z ich zachowań, jeżeli szalejesz za jakimś chłopakiem, to czemu nie podejdziesz i go gdzieś nie zaprosisz ? Jeżeli od  dłuższego czasu wzdychasz do jakiejś dziewczyny, czemu nie podejdziesz do niej, żeby z nią porozmawiać ? Nie wiem, nie dane mi jest być typową szesnastką i cieszyć się różnymi bzdetami. Zamiast tego przesiaduje nad książkami, zastanawiam się nad przyszłość i trenuje karate. Jednym słowem zamiast się bawić inwestuje ten czas w przyszłość. Czy jest warto ? Mam  taką nadzieję.